55 lat Liceum ogólnokształcącego
im. mjra Henryka Sucharskiego
w Krynicy
W tym roku mija 55 lat od chwili utworzenia Liceum Ogólnokszlałcącego w Krynicy. Jubileusz ów jest dla nas miłą okazją do przypomnienia wydarzeń, które dziś stanowią już historię szkoły. Chcemy też przedstawić jej współczesne problemy i określić rolę jaką odgrywało i odgrywa nasze liceum w życiu lokalnej społeczności.
II Wojna światowa dobiegała końca. W Polsce zaszły zmiany polityczne, społeczne i gospodarcze. Na nowo organizowało się również polskie szkolnictwo. Od stycznia 1945 roku, z ramienia Kuratorium Okręgu Krakowskiego, przystąpiono do tworzenia terenowej administracji szkolnej również w powiecie sądeckim. W tym właśnie czasie powstało Państwowe Liceum i Gimnazjum w Krynicy. Organizację krynickiej szkoły średniej powierzono jej pierwszej dyrektorce, pani Jadwidze Cybulskiej,
 |
Pani Jadwiga Cybulska - pierwszy dyrektor LO w Krynicy |
która już w czasie okupacji prowadziła tajne nauczanie w naszym mieście. W trudnym dziele tworzenia liceum pomagali jej nauczyciele: Antoni Kociubiński, Kazimierz Kryński, Zofia Stamperowa i Janina Maszewska. W pierwszym roku działalności szkoły, to jest 1944/45, do klas pierwszych przyjęto młodzież, która wcześniej nie zdołała ukończyć pelnej szkoły podstawowej i właśnie dlatego klasa ta miała charakter wstępny, "wyrównujący" poziom uczniów. Pozostałych przyjęto do klas wyższych. Istotnym problemem krynickiego liceum bylo znalezienie lokum dla stale powiększającej się szkoły. Zapisy uczniów odbywaly się w Nowym Domu Zdrojowym, a potem młodzież uczyła się w pensjonacie "Hel", To znaczy w obecnej siedzibie Zespołu Szkół Zwodowych. 25 Maja 1945 roku na posiedzeniu Miejskiej Rady Narodowej w Krynicy zapadła decyzja o lokalizacji Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcąccego w Pensjonacie "Kryniczanka", a 29 stycznia 1947 roku ówczesny dyrektor szkoły Henryk Hollender oficjalnie przejął ten budynek. Miał on być tymczasową siedzibą liceum, ale w myśl przysłowia, że: "najtrwalsze są prowizorki" szkoła mieści się w nim do dziś. W pierwszym roku jej działalności w trzech oddziałach klasy pierwszej, dwóch oddziałach klasy drugiej i jednym klasy trzeciej kształciło, się łącznie 159 uczniów, pierwszą zaś maturę przeprowadzono w liceum jeszcze w lipcu i listopadzie 1945 roku. Przystąpiło do niej 41 abiturientów, którzy zdali egzamin z wynikiem pozytywnym. Nie może dziwić duża rozpiętość wieku ówczesnych maturzystów bowiem wojenna zawierucha uniemożliwiła młodym ludziom naukę w normalnym trybie. W roku szkolnym 1948/49 system kształcenia w polskich szkołach uległ zmianie. Utworzono siedmioletnie szkoły podstawowe i czteroletnie licea ogólnokształcące. Dokonano również zmian w programach nauczania. Mimo, że lata pięćdziesiąte były trudne dla szkoły, nie pogrążyły jej w marazmie i zastoju. W tym czasie organizowano kursy dla analfabetów, bibliotekarka szkoły Irena Wronicz i polonistka Zofia Stamper prowadziły teatr, który ożywił nie tylko życie kulturalne liceum i uzdrowiska, ale zdobywał wyróżnienia w ogólnopolskich przeglądach teatralnych. Duży wkłąd w rozwój fizyczny mlodzieży wniosła nauczycielka wychowania fizycznego Malwina Uszyńska, która przygotowywała uczennice do pokazów gimnastycznych i baletowych. W tym okresie powstały pierwsze pracownie przedmiotowe: biologiczna którą opiekowała się nauczycielka biologii Teodora Sawczak i pracownia fizyczna.
 |
Pracownia fizyczna |
Szczególnie aktywna byla w szkole drużyna harcerska pod pieczą Antoniego Kociubińskiego. Ten nauczyciel geografii a następnie dyrektor liceum w latach 1959-1970 był osobą szczególną w dziejach szkoły. Jego wychowankowie pamiętają Go jako wspaniałego człowieka, wychowawcę i przyjaciela młodzieży. Praca szkoły była wysoko oceniana przez władze miejskie i oświatowe. Pedagodzy krynickiego liceum, uczący w lalach piędziesiątych i sześćdziesiątych, to między innymi: Tadeusz Ruchel, Janina Maszewska, Zofia Stamperowa, Irena Wronicz, Teodora Sawczak, Stefan Lewicki, Zofia Lisowska, Stefan Kozłowski. W lipcu 1961 roku Sejm PRL uchwalił ustawę o utworzeniu ośmioklasowej szkoły podstawowej. Pierwsi absolwenci tej zreformowanej szkoły opuścili ją w 1967 roku i wtedy reforma dotarła do szkół średnich. Owe lata to również czas wyżu demograficznego.W latach siedemdziesiątych do naszego liceum uczęszczalo ponad 350 uczniów. W latach sześćdziesiątych przebudowana została najwyższa kondygnacja szkolnego budynku, dzięki czemu zwiększyła się liczbą pokoi w internacie. W tym czasie powstała pracownia chemiczna, w utworzenie której wniósł duży wkład nauczyciel chemii Stefan Wołowiec. Jednym z najważniejszych wydarzeń w historii szkoły bylo nadanie jej imienia dowódcy obrony Westerplatte, majora Henryka Sucharskiego. Liceum starannie przygotowywało się do uroczystości. Młodzież zdobywała wiedzę o przyszłym patronie szkoły. Między innymi w tym celu panie profesorki Petronela Gawlik i Maria Sobol oraz przedstawiciel Komitetu Rordzicielskiego płk Kazimierz Mróz zorganizowali wycieczkę do Gdańska, której uczestnicy zwiedzili Westerplatte i spotkali się z niektórymi obrońcami tej bohaterskiej placówki. Delegacja nauczycieli, z ówczesnym dyrektorem szkoły Tadeuszem Kaliczakiem na czele, odwiedziła Gręboszów, rodzinną miejcowość majora Henryka Sucharskiego. Spotkała się tam z Jego siostrą Hanną Bugajską, która potem wielokrotnie gościła w naszej szkole i spotykała się z uczniami. Liceum odwiedził parokrotnie jeden z bohaterskich obrońców Westerplatte - porucznik Leon Pająk. Uroczystość nadania imienia szkole odbyła się 5 maju 1973 roku. W tym dniu szkoła otrzymała sztandar ufundowany wspólnym wysiłkiem uczniów, ich rodziców, nauczycieli i lokalnego społeczeństwa. Nadanie imienia szkole było również okazją do zorganizowania pierwszego zjazdu absolwentów. Również wtedy utworzono szkolną Izbę Pamięci, w której zgromadzno dokumenty i fotografre związane z Patronem szkoły. W latach osiemdziesiątych szkoła nawiązła kontakt z Klubem Szkół Westerplatte, który zaowocował uczestnictwem młodzieży i nauczycieli w sympozjach organizowanvch przez szkoły na terenie calej Polski, a przede wszystkim z opikującą się od wielu lat żyjącymi westarplatczykami - dziennikarką panią Stanisławą Górnikiewicz, autorką książek o Westerplatte. Historia nadania szkole imienia wciąż się również kontakty ze statkiem MS "Krynica".
 |
Statek MS Krynica, wraz z delegacją z naszej szkoły. |
Przedstawiciele załogi gościli wielokrotnie w naszej szkole, a uczniowie, pod opieką nauczycieli, składali rewizity na statku Przywilej utrzymywania kontaktów z zaln,yq załogą przypadł klasie morskiej, takie miano bowiem zdobywala klasa uzyskująca najwyższe wyniki w nauce. Niestety przyjażń ta zakończyła się w chwili kiedy statek sprzedano obcemu, afrykańskiemu armatorowi (połowa lat 70-tych). Pozostały tylko pamiątki z egzotycznych podróży morskich ofiarowane szkole przez marynarzy.
W latach 1973-90 dyrektorem liceum byl mgr. Jerzy Żak. Szkoła w tym czasie wypracowała nowe, interesujące formy pracy dydaktyczznej. Były nimi sesje popularnonaukowe organizowane w Starym Domu Zdrojowym i Pijalni dla młodzieży liceum i miasta. W tych latach również zapoczątkowano coroczne konkursy o Patronie szkoły. Organizatorami sesji i konkursów byli nauczyciele: Zofia Robotycka, Jan Robotycki. Halina Janik, Stanisław Żak, Stanisław Karaśkiewicz i Stanisław Rams. Również w tych latach nasi uczniowie odnieśli sukcesy w olimpiadach na szczeblach centralnym: filozoficznej, geograficznej, języka rosyjskiego i technicznej. Opiekunami ich byli nauczyciele: Jerzy Żak, Jan Robotycki, Tomasz Krzemiński i Anna Raparcz. Do konkursów z języków francuskiego i angielskiego przygotowywały nauczycielki: Maria Jucherska i Krystyna Żernicka. Członkowie zespołu artystycznego pod opieką nauczycielek: Marty Jucherskiej i Haliny Janik nie tylko przygotowywali programy artystyczne na uroczystości w szkole i mieście, ale odnosili sukcesy w wojewódzkich i okręgowych eliminacjach konkursów recytatorskich. Dzięki działalności Szkolnego Koła Turystyczno-Krajoznawczego którym przez wiiele let opiekował się nauczyciel Maciej Porzycki, młodzież liceum poznawała górskie tereny Polski. Funkcjonowała w szkole Spółdzielnia Uczniowska, której długoletnimi opiekunami byli nauczyciele: Sylwester Stawiarczyk i Marta Jucherska. Młodzież zawsze przejawiała swoją aktywność w pracy samorzadu szkolnego. Jego długoletnimi opiekunami byli nauczyciele: Sylwester Stawiarczyk, Petronela Gawlik i Halina Janik. Samorząd był współorganizatorem wszystkich uroczystości szkolnych. Animatorami szkolnego życia sportowego byli: Maria Sobol, Lubomir Dzidzik, Maciej Porzycki i Ryszard Warzyński. W latach siedemdziesiatych i osiemdziesiatych zakładem opiekuńczym szkoły było samatorium "Silesia". Jego pracownicy z kolejnymi dyrektorami na czele z: Edwardem Ligęzą. Mieczysławem Ziębą i Adolfem Dutką, zawsze pamiętali o liceum, m.in. udostępniali wycieczkom klasowym autokar, wykonywali drobne remonty w budynku szkoły i zawsze brali udział w uroczystościach szkolnych.
Niestety na początku lat dziewiędziesiątych ten zakład pracy rozwiązano. Innymi krynickimi instytucjami, które służyły i służą szkole pomocą są: Urzqd Gminy Uzdrowiskowej, Sanatoriurn Wojskowe, Zespól Uzdrowisk Krynicko-Popradzkich, Fundusz Wczasów Pracowniczych i Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komumalnej. Pracę szkoły na przestrzeni minionego półwiecza zawsze wspierali rodzice zorganizowani w Komitecie Rodzicielskim. Na długie lata wielu z nich związało się z liceum, nie szczędząc swego czasu i energii. Nie sposób wymienić tu wszystkich nazwisk, bo zaznaczyć trzeba zwyczajową życzliwość wszystkich rodziców wobec szkoły, ale wymieńmy nazwiska kilkorga z nich, szczególnie wyróżniających się w pracy dla dobra szkoły: plk Kazimierz Mróz, Janina Ginterowa, Juliusz Kołodziejczyk, Zofia Turek, Janina Korta, Danuta Reśko, Danuta Piechnik, Wanda Wojewoda, Krystyna Sopata, Antoni Schmalz, Stanisław Nowak. Dzisiejsze życie szkoły różni się od tego sprzed kilkudziesięciu a nawet kilkunastu lat. Zmieniły się nie tylko programy nauczania, nauczyciele, ale i aspiracje młodzieży. Można powiedzieć żę jest lepiej, ale także pod wieloma względami trudniej. Skończyla się nadopiekuńczość państwa wobec oświaty, choć śmiało można stwierdzić, że w przypadku krynickiego "ogólniaka" owa hojność nie wykraczała nigdy poza egzystencjalne minimum. Mimo, że w Krynicy wybudowano po drugiej wojnie światowej, wiele komfortowych domów wypoczynkowych i sanatoriów, chętnie bywali tu i bywają dziś prominenci, problem budowy nowej szkoły ciągle się ważyl i choć opracowano już dokumentację i określono lokalizację - do budowy nowego budynku dla liceum nie doszło. Jak wygląda dzień powszedni szkoły pod koniec lat dziewięćdziesiątych, w pięćdziesięciopięciolecie jej istnienia? Z dnia na dzień musiala przystosować się do wolnnorynkowej rzeczywistości i przyzwyczaić do bardzo skąpego budżetu oświaty. Aby szkoła nie popadła w ruinę, trzeba było w ciągu ostatnich pięciu lat przeprowadzić kapitalne remonty instalacji wodnej, kanalizacyjnej i elektrycznej. Wymieniono rynny i zlikwidowano źródla wilgoci w najniższej kondygnacji budynku. Zadbano o estetykę wnętrza szkoły - wymieniono parkiet. Powstaly trzy nowe pracownie: biologiczna (wkład pracy pani Marty Piotrowskiej), geograficzno-historyczna (wkład pracy pani Anny Rapacz), oraz informatyczna (wkład pracy pani Liliany Kiklicy). Zwłaszcza ta ostatnia pracownia jest powodem do dumy, ponieważ posiada nowoczesny sprzęt komputerowy i piękne meble. Do nowych, większych pomieszczeń przeniesiony został szkolny księgozbiór. Utworzono w nich nowa bibliotekę wraz z czytelnią. Urządzeniu biblioteki i opracowaniu księgozbioru wiele czasu poświęciły nauczycielki: Stanisława Żak i Maria Jurek. Warto zaznaczyć, że tylko nieznaczny procent kosztów, które pochłonęły wymienione inwestycje, pochodzi z funduszy oświaty. Przez sześć lat liceum kierowane przez dyrektor Halinę Janik przeobrażało się, przede wszystkim dzięki wysiłkowi nauczycieli i licznych przyjaciół szkoły, którzy starają się stworzyć w tym starym budynku jak najlepsze warunki do kształcenia i wychowywania młodego pokolenia. Należy w tym miejscu wymienić szczególne zasługi naurczycielki Marty Piotrowskiej, która pozyskuje środki finansowe dla szkoły udostępniając bazę noclegową liceum (po rozwiązanym internacie) wycieczkom i obozom. Innym źródlem dochodu uzyskiwanym przez szkolę jest wynajem pomieszczeń Prywatnemu Studium Managerów Turystyki, kierowanemu przez dyrektora mgra Kazimierza Porębę. Dochody z powyższej działalności gospodarczej są niebagatelne i to one sprawiają, że w tych trudnych dla oświaty czasach kondycja finansowa liceum nie jest najgorsza. Na zewnątrz szkoła nie imponuje swoim wyglądem,
 |
Oto liceum w pełnej okazałości. |
choć mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości przeprowadzimy remont elewacji. Prawdziwą bolączka szkoły jest brak odpowiedniej sali gimnastycznej. Chcąc to młodzieży zrekompensować, zakupiono ostatnio zestaw urządzeń rehabilitacyjno-sitowych. Jest to jedna ze wspólnych inicjatyw młodzieży, rodziców i nauczycieli. Szkoła prowadzi proekologiczne wychowanie uczniów. Niektórymi jego formami są prace przy pielęgnacji krynickich lasów, wycieczki i konkursy oraz spotkania z ludźmi, którym leży na sercu ochrona środowiska. Zaowocowało to sukcesami szkoły w skali wojewódzkiej i ogólnopolskiej. Prace uczniów wykonane pod nadzorem nauczycielki biologii, Marty Ignatowiczj, zostały nagrodzone na konkursie zorgarnizowanym przez Popradzki Park Krajobrazowy, a uczennica naszego liceum brała udział w Olimpiadzie Ekologicznej na szczeblu centralnym. Tak jak dawniej, młodzież naszej szkoły uczestniczy w olimpiadach i konkursach przedmiotowych spotkaniach poetyckich poszerzając swoją wiedzę literacką, geograficzną, biologiczną, historyczną i filozoficzną oraz podnosząc umiejętności z zakresu języków obcych. Aktywnie działa samorząd pod opieką Marty Ignatowicz. Nasze liceum pragnie stworzyć swoim uczniom możliwość kontaktów z rówieśnikami z Europy. W tym celu w 1994 roku gościła w Krynicy grupa duńskiej młodzieży z miasta Kolding w Jutlandii. Latem złożyliśmy rewizytę w Danii. Nauczyciel bez szkoły znaczy niewiele, ale chyba jeszcze mniej jest warta szkoła bez oddanej, dobrze przygotowanej kadry. Wspomnieć więc należy o nauczycielach pracujących obecnie w szkole. Wszyscy posiadają wysokie kwalifikacje zawodowe i z oddaniem wykonują swoje obowiązki. W większości są młodymi ludźmi, którzy pragną , swoje życie związać z nauczaniem i wychowaniem młodego pokolenia Polaków.Oto oni: Halina Janik - nauczycielka języka polskiego, ks. Marek Bacia - katecheta, Dorota Franczak - nauczycielka języka polskiego, Marta Ignatowicz - nauczycielka biologii, Włodzimierz Godek - nauczyciel historii, Maria Jurek nauczycielka matematyki, Maria Krupa - nauczycielka matematyki, Maria Oleksy - nauczycielka chemii, Liliana Kiklica - nauczycielka informatyki, Wojciech Bębenek - nauczyciel wychowania fizycznego Są wśród nich cztery absolwentki naszego liceum: Anna Rapacz - nauczycielka geografii, Marta Jucherska - nauczycielka języka francuskiego, Ida Porzycka - nauczycielka języka angielskiego i Anna Kawa - nauczycielka wychowania fizycznego. Najważniejsi są jednak w szkole uczniowie, zarówno ci obecni, jak i ci, którzy wiele lat temu zdali maturę. Wszyscy są członkami naszej szkolnej społeczności i jest nam miło, kiedy odwiedzają swoją starą "budę" lub kiedy slyszymy, że są prawymi ludźmi, sumiennie wypełniającymi powierzone im obowiązki. Są wśród nich naukowcy, politycy, duchowni, oficerowie Wojska Polskiego, prawnicy, lekarze, pielęgniarki, nauczyciele, inżynierowie. ekonomiści i artyści. Nie wymieniamy ich nazwisk, bo są nam wszyscy jednakowo bliscy, a nie mając pełnych danych o ich losach nie chcemy nikogo pominąć. Od 1 września 1996roku funkcję dyrektora pełni Anna Rapacz. Pod jej właśnie kierunkiem liceum obchodzi kolejna 55 rocznicę swojej działalności zarazem wkracza w XXI wiek. Społeczność szkolna stoi w tej chwili przed wielkim wyzwaniem, jakim jest przeprowadzana reforma oświaty. Dyrektor Anna Rapacz nie szczędzi wysiłku dla polepszenia bazy dydaktycznej szkoły i dla stworzenia uczniom możliwie najlepszych warunków pobytu w tym przecież starym i ciasnym budynku. Szkoła może pochwalić się nowoczesną i nieustannie modernizowaną pracownią informatyczną, dysponująca wysokiej klasy komputerami podłączonymi do sieci Internet
Atrakcyjną ofertą dla uczniów są autorskie programy nauczania: od 1994 roku jest w liceum klasa informatyczna autorstwa Liliany Kiklicy, a od 1997 roku - dziennikarska autorstwa Haliny Janik. Staramy się również umożliwić naszym wychowankom poznanie państw jednoczącej się Europy.
 |
Włochy 2000 (Wenecja). |
Co roku organizujemy wycieczki zagraniczne. Byliśmy już w Danii, Niemczech, we Włoszech i Francji. Znacząco powiększyła się ilość uczniów. Obecnie jest ich 368, rekordowa liczba, niespotykana dotąd w dziejach liceum. Nadal pielęgnujemy tradycje i wypracowane przez szkołę metody pracy, co właśnie owocuje zwiększającą się liczbą Absolwentów. Minęło pięćdziesiąt pięć lat. Liceum Ogólnokształcące w Krynicy już ponad pół wieku służy miejscowemu społeczeństwu. Z tej okazji życzymy sobie wzajemnie dalszych lat owocnej, harmonijnej pracy i współpracy w lepszych niż dotąd warunkach - bowiem leży nam wszystkim na sercu dobro szkoły i jej wychowanków. Polecamy ją zatem uwadze i życzliwości władz oświatowych i samorządowych.